czwartek, 25 lutego 2016

Space Book Tag

Wystarczy jeden rzut oka na mojego bloga żeby przekonać się, że uwielbiam wszystko, co związane z kosmosem. I pewnie nikogo nie dziwi fakt, że jak tylko natknęłam się na tag, w którym gwiazdy i planety odgrywają główną rolę, natychmiast postanowiłam zrealizować go u siebie. Nie przedłużając, zapraszam do zapoznania się ze Space Book Tag, czyli po prostu Kosmicznym Tagiem Książkowym :).
 Autorem tagu jest Mateusz z Książkoholizmu Wrodzonego, którego serdecznie pozdrawiam!

1. SŁOŃCE - książka z gorącym bohaterem/bohaterką
Bardzo się cieszę, że pojawiło się to pytanie, bo praktycznie w ogóle nie musiałam się nad nim zastanawiać. Moim absolutnym numerem jeden wśród wśród gorących bohaterów literackich jest oczywiście Finnick Odair, którego poznajemy w drugiej części "Igrzysk Śmierci" - "W pierścieniu ognia". Zarówno ten filmowy (który wyglądem odbiega co prawda od opisu Suzanne Collins, jednak Sam Claflin jest w tej roli tak zachwycający, że można przymknąć oko na nieścisłości ;)) jak i książkowy Tryumfator z Dystryktu Czwartego to mój ideał!

https://mediarodzina.pl/zasoby/images/vbig/w_pierscieniu_ognia.jpg   http://i2.wp.com/okmagazine.com/wp-content/uploads/2013/11/catching-fire-photos-13.jpg 
No proszę was, jak można go nie uwielbiać?


http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/227000/227945/296880-352x500.jpg2. MERKURY - czyli mała, ale dobra książka
Niewielka, bo licząca zaledwie 220 stron powieść Agathy Christie to nie tylko moje pierwsze spotkanie z Królową Kryminału, ale i z gatunkiem jako takim. Nie czytuję zbyt często tego typu literatury (co dość dziwne, biorąc pod uwagę ilości w jakich kryminały pochłania moja mama :)), ale muszę przyznać, że "I nie było już nikogo", znane też pod tytułem "Dziesięciu Murzynków", było naprawdę niesamowite. Wszystko w tej książce jest dopracowane: od bohaterów, przed genialną intrygę i wciągającą fabułę. Biorąc pod uwagę to wszystko, naprawdę trudno dziwić się niezwykłej popularności powieści i powstaniu jej licznych adaptacji.


http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/152000/152217/148559-352x500.jpg3. WENUS - książka z dobrą główną bohaterką
Nie wiem jak wam, ale mi zazwyczaj trudno polubić główną bohaterkę. Nieważne jak dobrze dana postać się zapowiada, w którymś momencie i tak zaczyna mnie irytować - jeśli nie niezdecydowaniem, to nadmierną impulsywnością, a jeśli nie ciągłym robieniem maślanych oczu do chłopaka - to zwykłą głupotą. Niestety, kreując nastoletnie protagonistki autorki zazwyczaj (świadomie lub nie) popełniają któryś z tych grzeszków. W zasadzie nie inaczej jest w przypadku Celaeny Sardothien, głównej bohaterki "Szklanego Tronu" Sary J. Maas. A jednak Zabójczyni Adarlanu ma w sobie coś, co sprawia, że przymykamy oko na jej nadmierną doskonałość. Piękna i inteligentna, pomimo ogromnej siły i wprawy w wykonywaniu morderczego fachu, nie przestaje być urocza, zabawna i sarkastyczna, a trudna, często niechlubna przeszłość nie ograbiła jej z niemalże dziecięcej ciekawości świata czy uwielbienia dla słodyczy. Autorce udało się zachować w Celaenie idealny balans pomiędzy nastolatką i zabójczynią, kreując bohaterką interesującą i wiarygodną - taką, której czytelnik kibicuje, i której nierealną momentami perfekcję jest w stanie zaakceptować.

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/8000/8551/184067-352x500.jpg4. ZIEMIA - dość duża, ale przyjazna książka
Założenia tego punktu idealnie pasują do jednej z moich ukochanych powieści - "Złodziejki książek" Markusa Zusaka. Chociaż czytałam ją już jakiś czas temu, nadal doskonale pamiętam emocje towarzyszące mi podczas lektury. Duża - a mimo jej sporych rozmiarów (prawie 500 stron), książkę pochłonęłam praktycznie w jeden weekend. Przyjazna - bo chociaż opowiada o wojnie, to opowieścią stricte wojenną nie jest; wydarzenia z lat 40. XX wieku są tylko tłem, na którym pojawią się ludzie, emocje, kolory. I Śmierć. Uważam, że jest to książka, z którą każdy powinien się zapoznać - naprawdę warto!

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/69000/69124/352x500.jpg5. MARS - książka bliska Twojemu sercu
Tutaj miałam prawdziwy dylemat, bo książek bliskich sercu książkoholika jest naprawdę dużo. Postanowiłam więc skupić się na pozycji, z którą wiąże się jeden z najdziwniejszych etapów w życiu dorastającego człowieka - coś pomiędzy dzieciństwem a wiekiem nastoletnim. Do tej pory nie wiem, jak "Małe Kobietki" Louisy May Alcott znalazły się w mojej skromnej kolekcji książek, pamiętam jednak, że zabrałam się za nie od razu, jak tylko wpadły mi w ręce. No i kompletnie przepadłam w tej, patrząc z perspektywy czasu, trochę moralizatorskiej, ale za to niesamowicie ciepłej, życiowej historii czterech sióstr. Trudno mi powiedzieć, czy współczesnej "młodszej młodzieży" przypadłaby do gustu dziewiętnastowieczna, klasyczna, trochę staroświecka opowieść o codziennym życia dorastających dziewczynek. Niemniej jednak czuję do powieści Louisy May Alcott ogromny sentyment, niegasnący pomimo upływu lat.

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/197000/197235/197507-352x500.jpg6. JOWISZ - czyli największa cegła w Twojej biblioteczce
Przy tym punkcie dopuściłam się małego przekłamania, bo największą książką w mojej biblioteczce jest "Droga Królów" Brandona Sandersona, za którą jeszcze nie udało mi się zabrać. Postanowiłam wytypować jedną z najdłuższych, które przeczytałam, czyli "Medicusa" Noah Gordona - powieść, która wywarła na mnie naprawdę wielkie wrażenie, choć na pewno nie każdemu taki rodzaj literatury przypadnie do gustu. Akcja toczy się we własnym tempie; bohaterowie są wyraziści, a czytelnik poznaje ich stopniowo. "Medicus" to prawdziwa kopalnia wiedzy na temat trzech największych religii (chrześcijaństwa, judaizmu i islamu), mentalności średniowiecznego społeczeństwa, kultury, medycyny czy geografii - a wszystko opisane w tak barwny sposób, że mamy wrażenie, jakbyśmy uczestniczyli w podróży po odległych krainach razem z głównym bohaterem. Słowem: idealna pozycja dla miłośników powieści historycznej; książek, które czytamy powoli, a po których skończeniu czujemy wewnętrzną satysfakcję. 

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/151000/151846/352x500.jpg7. SATURN - czyli po prostu książka nie z tej Ziemi
Spotkałam się z przeróżnymi opiniami na temat "Cyrku Nocy" Erin Morgenstern i wciąż uważam ją za jedną z najbardziej magicznych powieści jakie czytałam. Powiem więcej: niejednoznaczne iluzje i cała ta cyrkowa otoczka działają na moją wyobraźnię o wiele bardziej, niż ociekające niezwykłymi stworzeniami fantasy. Nie przeczę, że autorka kilka razy sięgała po utarte schematy albo zwyczajnie zaliczała w procesie twórczym różnego rodzaju potknięcia. Mimo to "Cyrk Nocy" czaruje czytelnika niesamowitym klimatem; piękny, obrazowy język i (co ważniejsze) opisywane rzeczy, miejsca czy sytuacje, tworzą niepowtarzalną atmosferę. Idealna pozycja dla wszystkich, którzy pragną przeczytać coś lekkiego, wysmakowanego i dobrze napisanego - słowem, dla każdego, kto poszukuje książki nie z tej Ziemi! 

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/10000/10553/352x500.jpg8. URAN - niezła książka z niebieską okładką
Nie tylko niebieską, ale też złotą i po prostu przepiękną - a w tym przypadku cudowna okładka kryje w sobie jeszcze lepszą treść. "Księga Rzeczy Utraconych" Johna Connolly'ego to taka moja książka na zimę - nie wiem dlaczego, ale uwielbiam czytać ją przy kubku gorącej herbaty, kiedy za oknem pada śnieg. A przecież wcale nie trzeba niskiej temperatury żeby podczas czytania nie raz poczuć dreszcz, ani zimowej aury żeby wczuć się w magiczną atmosferę mrocznej Krainy Czarów. To taka Alicja dla dorosłych i starszej młodzieży: główny bohater - David - jest dorastającym chłopcem, a podróż przez alternatywny świat to taka metaforyczna wędrówka ku dorosłości. Baśnie w swojej bardziej przerażającej odsłonie, oddarte z dziecięcej naiwności i słodyczy, wcale nie tracą na klimacie, a my wciąż możemy wyciągnąć z nich naukę. Przepiękna opowieść dla każdego człowieka z wyobraźnią i otwartym umysłem, w sercu którego nie umarło jeszcze wewnętrzne dziecko.

9. NEPTUN - najdłuższa seria z całej kolekcji 
Tutaj stawiam na dość nietypowy wybór. Zazwyczaj nie kolekcjonuję naprawdę długich serii, bo ze względu na zwykłą oszczędność wypożyczam je z biblioteki. Ten zaszczytny tytuł otrzymuje więc nie książka, ale manga - "Pandora Hearts", jedyny japoński komiks, który kolekcjonuje (i zarazem najlepszy, jaki czytałam). Obecnie posiadam szesnaście z przeszło dwudziestu tomików, ale całość pochłonęłam już wcześniej w wersji angielskiej. Ta niezwykle wciągająca opowieść toczy się w świecie przypominającym XVIII lub XIX-wieczną Europę. Wyraziści (czasem trochę przerysowani) bohaterowie i tajemnica sprzed stu lat którą próbują rozwikłać, to w mojej opinii must-read dla osób zainteresowanych azjatyckim komiksem - a może nawet i dla tych niezaznajomionych z tematem mangi.
http://img.over-blog-kiwi.com/1/58/08/44/20151113/ob_323c49_revueph.jpg  http://i6.mangareader.net/pandora-hearts/1/pandora-hearts-574729.jpg 

Kogo taguję?
Mało oryginalną z Kulturalnej Szafy
 Klaudię z O czym szumią booki
...i każdego, kto jest tym tagiem zainteresowany :D.

Tyle z dzisiejszej notki. Dajcie znać w komentarzach, jak podobał wam się tag, które z wybranych przeze mnie książek czytaliście albo jak wy odpowiedzielibyście na pytania :)

10 komentarzy:

  1. Nie wierzę, że mnie nominowalaś Haha ❤️ Zaraz zabieram się za pisanie i przeszukiwanie mojej biblioteczki w poszukiwaniu odpowiednich planet :D Finnick, Medicus i Cyrk Nocy tez chętnie wyrzuciłabym w zestawienie tam gdzie ty, ale bede sie starać tego nie robić ;) A tak ogólnie to uwielbiam tego typu posty, zawsze można duzo o nich napisać i w ogole pogadać o książkach !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tagi są najlepsze, i do czytania i komentowania - między innymi przez tagi chciałam zacząć blogować :D Medicus i Cyrk Nocy <3 A co do Finnicka, to nie mogę wybaczyć reżyserowi filmów, że tak bardzo ograniczył w Kosogłosach jego rolę :c

      Usuń
    2. Nic mi nie mów.. Dobrali idealnego aktora do jego roli, aktor spisał się niesamowicie a po W pierścieniu ognia można było go łatwo zapomnieć przez to, że właśnie zniknął i był postacią nawet nie drugoplanową ile trzecioplanową... :c

      Usuń
    3. Turum! U mnie już tag zrobiony :D Napisz potem co myślisz :D

      https://kulturalnaszafa.wordpress.com/2016/03/01/space-book-tag/

      Usuń
  2. Złodziejka książek <3
    Dziękuję za nominację, wkrótce zrobię ten tag :)
    Pozdrawiam,
    SzumiąBooki

    OdpowiedzUsuń
  3. Tag jest świetny, jeszcze się z nim nie spotkałam :) Czasami mam wrażenie, że jestem jedyną osobą która nie lubi Szklanego Tronu i Celaeny xd Ubóstwiam Sama w roli Finnicka, chyba bardziej lubię te postać w filmie właśnie przez niego ♥ Pozdrawiam ^^ http://impresjalnie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to taka nowość, stworzona niedawno przez pewnego booktubera. Mam ogromną nadzieję, że tag rozprzestrzeni się na jak największą ilość blogów, bo strasznie mi się spodobał :3 Celaena ma swoje wady i absolutnie rozumiem ludzi, których irytuje :D A Sam jako Finnick jest naprawdę doskonałym wyborem <3

      Usuń
  4. Ooo tak Finnick jest cudowny, uwielbiam go! *-*
    Świetny tag!
    Pozdrawiam i obserwuję! :*
    http://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny TAG! Finnick , miłość mego życia ♥ Czytałam "Złodziejkę książek", więc głośno i bezwstydnie mogę powiedzieć, że ona nie jest przyjazna. Ona jest świetna, piękna, wzruszająca! Po prostu wzruszająca!

    Obserwuje i zapraszam na konkurs u mnie na blogu! :)
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - "Złodziejka Książek" dosłownie miażdży emocjonalnie :( Ale z drugiej strony, paradoksalnie czytało mi się ją bardzo szybko - to pewnie zasługa języka; nawet tak trudną w odbiorze treść Markus Zusak przedstawił z ogromną lekkością.

      Usuń