poniedziałek, 22 maja 2017

SPRZEDAŁAM SIĘ. Warszawskie Targi Książki 2017

Tak jak w tytule - sprzedałam się, i to za zakładki :D No, i parę innych fantów. Ale, tak szczerze, to wcale nie zrobiłam tego dopiero teraz. Tak naprawdę wszystko zaczęło się w zeszłym roku, na poprzednich Warszawskich Targach Książki. Potem był Pyrkon, kolejne Targi, a już wkrótce Animatsuri. Ale co poradzić - kocham EpikPage i kocham obsługiwać książkoholików, którzy do nas przychodzą. W końcu gdzie lepiej pogadać na fandomowe tematy niż przy stoisku, który wedle epikowych klientów jest rajem na ziemi dla fantastyczno-mangowo-młodzieżowego geeka? :3


 
Epikowy personel do usług! <3 (Magda oczywiście schowana za wieszakiem)

Targi rozpoczęły się dla mnie już w czwartek. Ten dzień upłynął pod znakiem zwiedzania, przeglądania oferty książkowej i podglądania, jak Maja i Zuza radzą sobie na stoisku. Jeśli chodzi o to, co zaprezentowali tym razem wystawcy, było dokładnie tak, jak się spodziewałam - zwyczajowe 20% u wydawców i jakieś 30% na sporym stanowisku księgarni internetowej Nieprzeczytane.pl, która była jedynym miejscem, gdzie naprawdę można się było z zyskiem obkupić. Rabat porównywalny do tego na stronie, spora oferta i książki dostępne od ręki - czego chcieć więcej?

 
W międzyczasie - wspaniałe spotkanie z Agatą Czykierdą-Grabowską, autorką polskich powieści new adult: Jak powietrze oraz Wszystkie twoje marzenia

Dzień skończył się naprawdę słodko, za sprawą spotkania autorskiego z pisarką stojącą za powieścią Jak powietrze. Z panią Agatą można było zobaczyć się również na Targach, ale kameralna atmosfera biblioteki zdecydowanie dodała uroku całemu wydarzeniu. Autorka okazała się być przemiłą i niezwykle zabawną, zdystansowaną do siebie osobą. No i przywiozła ze sobą BABECZKI! Czy muszę wspominać, jak bardzo oczarowało mnie to spotkanie...? :3 Chociaż nie czytałam jeszcze żadnej z powieści pani Agaty, zdecydowanie muszę to zrobić jak najszybciej.


 
Na szczęście ze stoiska było blisko na trybuny, gdzie można było przewietrzyć się i odpocząć chwilę

W piątek przyszłam dość późno i nie spędziłam na Targach bardzo dużo czasu - dzień znów upłynął pod znakiem książkowych zakupów, dokonywanych jeszcze w miłej atmosferze braku tłumów, które pojawić miały się w sobotę. I rzeczywiście się stało! Trzeci dzień zleciał... właściwie nie wiadomo kiedy. Kolejki przy EpikPage były ogromne od samego rana (dosłownie od 10!). Momentami ogonek docierał aż do wyjścia na trybuny - te na szczęście znajdowały się blisko, i w chwili wymuszonej przerwy na produkcję kolejnych zakładek, mogłyśmy tam przekąsić obiad. Sobota była dosłownie przepełniona pracą i książkowymi rozmowami, ale czy właśnie to nie jest w tym wszystkim najpiękniejsze? <3


 
No niech mi ktoś powie, że EpikPage nie jest najlepszym sklepem z książkowo-geekowymi gadżetami <3 Te papierowe zakładki z EpikPacków przebijają wszystko *.*

I moja ulubiona część, czyli fanty! Chyba nie trzeba dużo dodawać. Jakby ktoś był ciekawy, jak prezentują się produkty z EpikPage - wyglądają właśnie tak :D. I, zupełnie obiektywnie, stwierdzam, że są wspaniałe! Plakaty były rozdawane jako gratisy, papierowe zakładki (chyba moje ulubione) pochodzą z EpikPacków, a zestawy widoczne obok pudełek to Mini EpikBoxy - Bedtime z poduszką i Bookworm z piórniko-kosmetyczką. Aż na chwilę pożałowałam, że nie chodzę już do szkoły!

 
 
Żeby nie było - książki też kupowałam! :D Pierwsza to prezent dla mamy, pozostałe - dla mnie, ode mnie <3

W Imperium Burz zaopatrzyłam się na wspomnianym już stoisku księgarni Nieprzeczytane.pl. Standardowo kupiłam książkę również u Albatrosa (Siedem sióstr), który również mógł poszczycić się sporymi promocjami. Odwiedziłam też księgarnię językową Preston - najnowsze odkrycie, które świetnie się zapowiada (poważnie, na ich genialne zestawy tłumaczeniowe miałam ochotę wyrzucić sporo pieniędzy!). Na razie nie porównuję ich z Edgarem i jego niezwykle szeroką (choć w gruncie rzeczy dość masową) ofertą, jednak z pewnością nie było to moje ostatnie spotkanie z tym wydawnictwem.


A jak wam minęło WTK? Wpadliście do Warszawy czy może siedzieliście w domu? Jaka jest wasza opinia na tego typu imprez? Koniecznie dajcie znać w komentarzach :3

5 komentarzy:

  1. Wpadłam i to na całe 4 dni... Dzięki temu się poznałyśmy [i na stoisku Epika], a przede wszystkim na spotkaniu z Agą ;)
    PS. Dopiero dzisiaj ogarniam, co gdzie kiedy :) Jedyne co wiem, to ludzie i Targi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cierpię na potargową depresję... Nie wiem jak się ogarnąć, tak cudowne był ten weekend!

      Usuń
    2. Ja też, dlatego oglądam teraz Targowe zdjęcia i wysyłam osobom, które sie na nich znajdują [ nawet jak ich nie znam] :D

      Usuń
  2. Ogólnie EpikPage i ich zakładki przebijają wszystko <3
    Żałuję, że mnie nie było na targach :(

    Pozdrawiam ;)
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą jeszcze okazje - jesteśmy na wielu książkowych imprezach :))

      Usuń